Komentarz Liturgiczny

15 lipca 2o18r.
„Strząśnijcie proch z nóg”

 

        Chrystus uczynił wybranych ludzi posłańcami Boga. Idąc z Dobrą Nowiną z góry wiedzieli, że jedni ją przyjmą, drudzy odrzucą. Zostali do tego przygotowani przez samego Mistrza. Rzecz znamienna, Jezus troszczy się o jednych i drugich. Chodzi Mu o to, by odrzucający Nowinę przekazaną przez Boga wiedzieli, co robią, aby za swą postawę wzięli pełną odpowiedzialność. Dlatego poleca uczniom, by w godzinie odrzucenia łaski „strząsnęli proch z nóg swoich na świadectwo dla nich”.

        Z odrzuceniem wiadomości o zbawieniu nie jest tak jak z rezygnacją z kupna miotły. Czasem jeszcze dziś można…

o8 lipca 2o18r.

Uzdrawiająca wiara
 

        Dzisiejsze Słowo Boże porusza na trzy różne sposoby prawdę, że życie człowieka wiary naznaczone jest słabością.
        Ezechiel, który jako prorok wysłany jest przez Boga do Ludu Izraelskiego, o którym to Ludzie sam Bóg mówi, że są o „zatwardziałym sercu”, a on sam dysponuje Bożym słowem.

        Bóg jasno Ezechielowi daje do zrozumienia, że potrzebuje go, aby tylko przekazywał Jego słowo. Rezultat wypowiadanego słowa nie należy do proroka. On ma tylko głosić, a przebieg i rezultaty będzie oceniał i wyciągał dalsze wnioski Bóg.

        My tak za bardzo nie chcemy być tylko narzędziami w Bożych sprawach. Nie lubimy „szarej” roboty. Jak się zaangażować, to zanim się cokolwiek rozpocznie, już mieć…

o1 lipca 2o18r.
„Dla nieśmiertelności”

 

        „Księga Mądrości” powstaje przed przyjściem Jezusa i przed przełamaniem przez Niego pieczęci na bramie krainy śmierci. Autor jednak odkrywa wieczny wymiar ludzkiego życia. „Dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka, uczynił go obrazem swej własnej wieczności”.

        Dostrzegając tę prawdę jasno rozróżnia dwie koncepcje ludzkiej egzystencji. Jedna zamknięta w doczesności, ograniczona datą poczęcia i datą śmierci, druga otwarta na wieczność. O mądrości można mówić wyłącznie w tej drugiej koncepcji.

24 czerwca 2o18r.

Narodzenie św Jana Chrzciciela

 

        „Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna”. Elżbieta uchodziła dotąd za niepłodną. Domyślamy się, że oboje z mężem Zachariaszem głęboko cierpieli z powodu braku potomstwa. Byli ponadto posunięci w latach. Jednak Bóg, który niemożliwe czyni możliwym, miał w tym swój plan. Okazał im miłosierdzie, obdarzając płodnością i powołując do roli rodziców Jana Chrzciciela (hebr. Jochanan znaczy: „Jahwe okazał łaskę”). Dla wszystkich stało się jasne, że była to interwencja Boga. Wiele razy spotykamy w Biblii opisy cudownych narodzin. Opisy te, podobnie jak postacie Elżbiety i Zachariasza, zapraszają nas do modlitwy za…

17 czerwca 2o18r.
Boże gospodarstwo

 

        Walka ze złem jest celem istnienia Kościoła. Wprawdzie bywały w jego historii okresy, gdy trzeba było mobilizować wszystkie siły, by przetrwać, ale nie to stanowi o jego bogactwie i sile. Kościół jest Bożą plantacją, w której sam Bóg pielęgnuje nowe życie o wymiarze wiecznym.

        Od początku istnieje pewna pokusa ograniczenia działalności Kościoła, a nawet zredukowania jej wyłącznie do potęgi sprzeciwiającej się złu. Wielu nawet chciałoby wykorzystać Kościół jako narzędzie w tej walce, a gdy się to nie udaje, mają pretensje do ludzi odpowiedzialnych za Kościół. To jest mniej więcej tak,…